Loading...
DARMOWA DOSTAWA OD 170 ZŁ
Strona główna Blog Odpoczynek w 15 minut? Pokaże Ci, że to możliwe.

Odpoczynek w 15 minut? Pokaże Ci, że to możliwe.

Ile czasu potrzebujesz na swój odpoczynek? Godziny? No tak, ale masz tyle rzeczy do zrobienia w pracy, a później w domu, że nie masz tyle czasu na regeneracje. To przecież logiczne. Ale stop. Kto powiedział, że musisz na odpoczynek przeznaczyć aż godzinę?

Nie masz godziny na odpoczynek, to zacznij od 15 minut. Proste. Nie traktuj braku czasu, jako wymówki. Nie wmówisz mi ani sobie, że nie znajdziesz kilku minut w ciągu dnia tylko dla siebie. W końcu to Ty powinnaś być dla siebie najważniejsza.

Jeżeli będziesz cały czas stawiać siebie i swoje przyjemności na samym końcu, to nic z tego dobrego nie wyjdzie. Nie wierzysz mi? Przeczytaj, dlaczego odpoczynek jest dla nas tak ważny i na jakie obszary naszego życia wpływa.

„Lista 15 minut” – wykorzystaj dobrze wolny czas

Wiesz, że nawet 15 minut regeneracji może dodać Ci energii i siły do działania? Udowodnię Ci, że w tym czasie możesz odpocząć na maksa. Wystarczy, że wykonasz proste ćwiczenie.

Weź kartkę papieru (zawsze będę Cię zachęcała, żebyś odłożyła telefon na bok, bo Twoja głowa zupełnie inaczej myśli, kiedy piszesz coś ręcznie), usiądź w ciszy i spokoju. Wypisz wszystkie czynności, które możesz zrobić dla siebie, kiedy wpadnie Ci kilka wolnych minut w ciągu dnia. Spisz wszystko, co Ci tylko przyjdzie do głowy. Potraktuj to na razie jako burzę mózgu, którą za chwile uporządkujesz.

Przy wypisywaniu czynności możesz posiłkować się „Listą przyjemności” (jeżeli jeszcze nie wiesz, czym ona jest, to zajrzyj koniecznie tutaj) i na jej podstawie zastanów się, czy daną czynności możesz zrobić także w 15 minut.

Po burzy mózgów przeanalizuj, czy na pewno wszystkie pozycje na liście sprawiają Ci przyjemność. Niepotrzebne wykreśl. Spisz docelową „Listę 15 minut” do czegoś, co masz zawsze przy sobie (może być to kalendarz, telefon etc.), byś w każdej chwili bez problemu mogła do niej sięgnąć.

Jestem pewna, że na początku tworzenie tej listy będzie Ci szło opornie. No bo przecież w te kilkanaście minut nie da się nic zrobić, żeby odpocząć, prawda? Ale to tylko Twoje przekonanie. „Lista 15 minut” to świetne narzędzie, które pokazuje, że często to tylko nam się wydaje, że nie mamy w ogóle czasu na regeneracje.

Wystarczy, że przeanalizujesz swój dzień, spisując, co robisz każdego dnia. Liczy się konkret. Nie bazuj na ogólnikach na przykład 8-16 praca, tylko zastanów się, co dokładnie w tym czasie robisz. Jestem pewna, że takich 15-minutówek znajdziesz naprawdę sporo.

Gdy z ręką na sercu podejdziesz do takiej analizy, zobaczysz, kiedy masz bufor czasowy, podczas którego jesteś mniej efektywna. To są właśnie te idealne momenty na Twój 15-minutowy odpoczynek. Kilka minut tu, kilka minut tam i przez cały tydzień uzbiera się bardzo dużo czasu.

Tak przygotowana wcześniej „Lista 15 minut” nie raz uratuje Cię, kiedy będziesz miała wolną chwilę, by zrobić coś dla siebie, ale za bardzo nie będziesz wiedziała co. Dzięki temu nie sięgniesz po raz kolejny po telefon i nie będziesz żyła życiem innych w social media, tylko zadbasz o siebie i swój odpoczynek.

Zestaw 4 świec
Dbaj codziennie o swój odpoczynek. Stwórz przestrzeń, w której oddasz się ulubionym przyjemnościom.

Moja osobista „Lista 15 minut”

Pamiętaj, że to co wpiszesz na swoją listę, zależy wyłącznie od Ciebie. Każda z nas jest inna. Inne czynności sprawiają nam przyjemność. Nie porównuj się, bo to Ty decydujesz, co jest dla Ciebie najlepsze.

Musisz patrzeć na kontekst, bo życie każdego wygląda zupełne inaczej. Na przykład ja prowadzę swoją działalność i pracuje z domu. Automatycznie mój czas jest dużo bardziej elastyczny niż tych z Was, które pracują na etacie i codziennie wychodzą z domu. Kiedy czuję, że muszę odpocząć, to mniej ważne zadania przekładam na wieczór czy następny dzień i po prostu idę się zregenerować. Nie każdy ma taką możliwość i musisz o tym pamiętać.

  • Czytanie książek
    Jest to czynność, która mnie najbardziej relaksuje. To jaką pozycję wybieram, zależy od poziomu zmęczenia. Gdy jestem naprawdę padnięta, sięgam po prostu po coś lżejszego, co nie wymaga aż takiego skupienia.

    Jeżeli do tej pory uważałaś, że 15 minut to za mało na czytanie, to spójrz na to w dłuższej perspektywie (na przykład tygodnia). Przez 15 minut może i przeczytasz 10 stron, ale w całym tygodniu robi się już z tego aż 70 stron. Czyli, jakby nie patrzeć, jakąś część książki przeczytasz i jednocześnie zadbasz o swój odpoczynek. A jeżeli w ciągu tych 15 minut przesiedzisz na Instagramie, to ani nie ruszysz książki, ani się nie zregenerujesz.
  • Słuchanie podcastów
    Podchodzę do tego tak samo, jak do książek. Może i w ciągu dnia nie mam godziny czy półtora na przesłuchanie całego odcinka, ale kilkanaście minut zawsze wygospodaruje. Dzięki temu na koniec tygodnia okazuje się, że przesłuchałam 1 czy 2 odcinki. Zawsze lepsze to niż nic.

    Zobacz 3 moje ulubione podcasty poruszające różne tematy – zdrowie, biznes i kreatywność.
  • Czytanie ulubionych magazynów
    Kiedy już naprawdę nie mam siły na książkę, sięgam po jeden ze swoich ulubionych magazynów i czytam kilka artykułów.
  • Przeglądanie albumów o modzie
    Moją wielką pasją jest modą i kolekcjonowanie albumów o ulubionych domach mody. Uwielbiam wieczorem albo przed snem siadać z kubkiem herbaty i je przeglądać.
  • Zrobienie dobrego jedzenia/picia
    Jedzenie jest u mnie lekiem na każde przemęczenie. Uwielbiam gotować, piec, a przygotowany z rana koktajl stawia na nogi i dodaje mi energii przed pracą.

    A może szukasz nowych smaków? Zobacz 3 moje ulubione książki z wege przepisami.
  • Wieczorna kąpiel
    Chociaż raz w tygodniu potrzebuje dłuższej kąpieli, by moje ciało się zregenerowało. Zawsze wtedy odpalam w łazience No4 Dreamland, nakładam ulubioną maseczkę, wsypuję sól do kąpieli i staram się wyciszyć. Często wtedy także czytam książki, dzięki temu łącze kilka ulubionych przyjemności na raz.
  • 10 minut ćwiczeń
    Nie ćwiczysz, bo nie masz na to godziny? Też tak kiedyś myślałam. Ale przecież kto powiedział, że 10 minut ćwiczeń, to niećwiczenia?

    Odkąd poprzestawiałam sobie w głowie myślenie na ten temat, nie patrzę już na to, ile ćwiczę. Ważniejsze jest dla mnie, by się odprężyć, zregenerować, a rano dodać sobie energii. Nieważne, że trwa to 10 minut. Dla mnie liczy się to, że po takich ćwiczeniach czuję się dużo lepiej.
  • Herbata + koc
    Czasem po prostu wystarczy mi przykryć się kocem i w spokoju wypić ulubioną herbatę.
  • Spacer po parku
    Praca z domu ma wiele zalet, ale jednym z minusów jest to, że czasem przypominam sobie późno wieczorem, że dzisiaj jeszcze nie wyszłam z domu. Dlatego, kiedy czuję, że moja głowa już jest przepełniona, najlepszym sposobem jest wyjście poza dom. Jesienią pokochałam park z dywanami kolorowych liści, który mam praktycznie pod nosem.

Punkty na mojej „Liście 15 minut”, to tylko przykłady. Nie wzoruj się na niej jeden do jednego, tylko dopasuj do swojego trybu życia. Próbuj, testuj, analizuj, ale przede wszystkim świadomie korzystaj z tych 15 minut, których każdego dnia mamy często bardzo dużo. Pamiętaj przy tym jednak, że te kilkanaście minut to taka pomoc na chwilę. Na dłuższą metę bez porządnego odpoczynku nie dasz rady funkcjonować.

A Ty co wpiszesz na swoją „Listę 15 minut”? A może już świadomie wykorzystujesz nawet 15 minut na odpoczynek? Daj znać, jak wtedy się regenerujesz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bemistletter - dołącz do miłośniczek odpoczynku

bemistletter Bemist
Dlaczego warto?
Zapisz się do Bemistletter i otrzymaj szablon „Lista przyjemności”, który pomoże Ci znaleźć więcej czasu na relaks.
Chciałabyś rozpoczynać każdy poniedziałek pozytywną energią? Pokażę Ci, że to możliwe. Dołącz do BEMISTLETTER, w którym:

Obserwuj BEMIST na Instagramie

Codzienna dawka inspiracji, które pomogą Ci zadbać o siebie holistycznie. Dołącz do miłośniczek odpoczynku. #bemistmind #chilltalks.