Loading...
DARMOWA DOSTAWA OD 170 ZŁ
Strona główna Blog Chill Talks #10 – Natalia Kwiatkowska

Chill Talks #10 – Natalia Kwiatkowska

Wow! To już 10 odcinek Chill Talks, czyli rozmów z inspirującymi dziewczynami o życiu w swoim rytmie, odpoczynku, dbaniu o siebie. Tym razem do rozmowy zaprosiłam Natalię Kwiatkowską, która jest Certyfikowaną Trenerką Mocnych Stron Instytutu Gallupa.

Natalię odkryłam oczywiście na Instagramie. Już nie raz mówiłam, że uwielbiam to medium właśnie za to, że można poznać na nim ludzi z niesamowitymi zajawkami. Natalia uczy i pokazuje, jak ważne jest rozwijanie naszych naturalnych talentów i dbanie o siebie na wielu płaszczyznach. Mam nadzieję, że ta rozmowa będzie dla Ciebie tak samo inspirująca, jak dla mnie.

Kim jesteś i czym się zajmujesz?

Jestem psycholożką i Certyfikowaną Trenerką Mocnych Stron Instytutu Gallupa. Pomagam kobietom rozwijać ich talenty w codziennym życiu. Zajmuję się popularyzowaniem wiedzy o talentach i mam takie marzenie, żebyśmy my kobiety świadomie dbały o swój dobrostan i nie bały się lepiej żyć.

Mam takie marzenie, żebyśmy my kobiety świadomie dbały o swój dobrostan i nie bały się lepiej żyć.

Co rano wprawia Cię w dobry nastrój i dodaje energii na resztę dnia?

Spokojnie zjedzone śniadanie z mężem, bez pośpiechu i dzwoniącego telefonu. Nie zawsze się to udaje, ale bardzo dbam o te nasze śniadaniowe poranki. Do tego czarna kawa. Potem jak wejdę do mojego domowego biura, to kilka głębokich wdechów świeżego powietrza! Przy robieniu śniadania lubię też słuchać porannych „Wstawaków” na YouTube.;)

Jak najbardziej lubisz odpoczywać? Jakie rzeczy, czynności pomagają Ci się zrelaksować i zregenerować, by mieć siłę do działania?

Wszystko zależy od momentu, w którym się znajduję. Gdy przez ostatnie miesiące byliśmy zamknięci w domach, bardzo dużo czasu spędzałam przed komputerem. Takim moim zbawiennym odpoczynkiem był spacer po pobliskim parku. W ogóle lubię spacerować, a jeszcze bardziej wędrować po górach.

Swój odpoczynek podzieliłabym na 3 kategorie: codzienny, weekendowy i urlopowy. Codzienny to właśnie spacer albo jakiś odmóżdżający film/program. Lubię też czytać, ale nie wiem, czy mogę to traktować jako odpoczynek, bo jednak w większości są to książki psychologiczne lub biznesowe.

Weekendowy odpoczynek to dla mnie zwykle synonim wycieczki bliższej lub dalszej. Kiedyś byłam ogromną fanką citybreaków – w piątek po pracy siup do samolotu. Dwa dni na miejscu i w niedzielę wieczorem powrót (mam nadzieję, że jeszcze niejeden taki przede mną!). Uwielbiam włóczyć się po miastach, zatrzymywać się w przytulnych knajpkach, siedzieć na ulicy i obserwować ludzi.

Gdy mieszkałam w Hiszpanii, to był trochę mój styl życia – bardzo spokojny, wyluzowany i dodatkowo pełen słońca. Teraz to cudowna odskocznia i sposób na ładowanie baterii w ekspresowym tempie.

Czasem myślę, że do naładowania baterii wystarczą mi słońce i palmy! Ale teraz widzę, że wspaniale działają na mnie także wypady w góry. Cieszenie się spokojem i naturą. Byle aktywnie.

I mamy jeszcze odpoczynek urlopowy. Coś, z czym w dorosłym życiu dopiero się zapoznaję i czego uczy mnie mój mąż. Dla mnie wyjazdy to zawsze było zwiedzanie, robienie zdjęć, szukanie materiałów na bloga (w sieci znajdziecie mnie też jako autorkę bloga Zapiski ze świata), „doświadczanie”. Wszystko biegiem, byle jak najwięcej (skoro przeleciałam już pół świata, to nie po to, żeby spać do południa, jak to mawiał mój tata).

Dopiero odkąd znamy się z moim mężem, to wakacje są spokojne, bez niepotrzebnego spinania się. Jest czas na zwiedzanie, leżenie na plaży, wysypianie się, łażenie bez celu, przesiadywanie w knajpkach i tworzenie drobnych planów na bieżąco. Jak w trakcie tych krótkich citybreaków.

Rytuał bez którego nie możesz funkcjonować?

Wiesz, chyba nie ma takiego, który powtarzałby się codziennie bez względu na czas i miejsce. Chociaż nie – coś co towarzyszy mi codziennie, to modlitwa, chociaż kilka zdań rano i wieczorem, kiedy wyrażam swoją ogromną wdzięczność, za wszystko co mnie spotyka.

Jak dbasz o siebie od wewnątrz? Czy masz jakieś sposoby, które pomagają Ci zadbać o swój spokój?

Bez zadbanego wnętrza, nie ma zadbanego „zewnętrza” i odwrotnie. Będąc w górach, mocno czuję, jak przyjemny wysiłek fizyczny (czasem mało przyjemny, ale w pięknych okolicznościach przyrody!), pozwala mi uspokoić i uporządkować myśli. W Warszawie jest z tym gorzej. Ciężko mi się zebrać za aktywność miejską. Najczęściej ograniczam się do spacerów. 

Oprócz tego modlitwa, o której wspomniałam wcześniej i pisanie. Kiedy nie mogę poradzić sobie z gonitwą myśli, buzują we mnie różne negatywne emocje, przelewam to wszystko na papier – szalenie mi to pomaga! No i rozmowa – bez głębokich i zaangażowanych rozmów byłoby mi ciężko utrzymać wewnętrzny spokój.

Bez zadbanego wnętrza, nie ma zadbanego „zewnętrza” i odwrotnie. Kiedy nie mogę poradzić sobie z gonitwą myśli, buzują we mnie różne negatywne emocje, przelewam to wszystko na papier – szalenie mi to pomaga!

Jak znajdujesz balans między pracą a odpoczynkiem?

Długo miałam z tym problem. Dwa lata temu o tej porze zaczynałam swoją psychologiczną działalność w sieci (a jak pewnie wiesz, to wymaga ogromnego zaangażowania i mnóstwa czasu), kończyłam pracę na etacie, a oprócz tego byłam mocno zaangażowana w jeszcze inną pracę, która wiązała się z ogromną ilością wyjazdów.

Gdy już odeszłam z etatu, wyjeżdżałam jeszcze więcej. Często było tak, że wracałam po tygodniu, czy 10 dniach, odsypiałam pół dnia i brałam się za „swoją” pracę. W końcu ustaliłam sama ze sobą, że choć jeden dzień musi być kompletnym relaksem, nawet bez sprawdzania maila. Wtedy robiłam pranie, gotowałam, sprzątałam, czytałam i oglądałam seriale – totalnie mnie to odprężało! Teraz już wiem, że jak przez 10 dni pracujesz na najwyższych obrotach, to nie zregenerujesz się w jeden dzień. Człowiek uczy się całe życie!

Teraz moje życie w tym temacie nieco bardziej się ustabilizowało. Nie wyjeżdżam już tak dużo i głównie pracuję z domu. Staram dbać się o swoje godziny pracy, a w trakcie robić regularne przerwy – a to zrobię kilka skłonów, a to się porozciągam, wyskoczę na zakupy, czy zrobię obiad.

Chociaż nie będę ściemniać, że jest idealnie – zdarza mi się czasami po nocach odpisywać na maile albo pracować dłużej, żeby dokończyć coś „pilnego”. Lubię też poleżeć na macie masującej i słuchać Rmf Classic. No i weekendy (poza naprawdę nielicznymi wyjątkami) to dla mnie czas dla siebie i bliskich. Wtedy ładuję się na cały tydzień.:)

Teraz już wiem, że jak przez 10 dni pracujesz na najwyższych obrotach, to nie zregenerujesz się w jeden dzień. Człowiek uczy się całe życie!

Czy masz jakieś skryte guilty pleasure?

Oczywiście! Każdy poniedziałek i wtorek wieczorem to czas na „M jak miłość”. A gdy jestem w podróży, często wpadam w szał zakupowy i nie potrafię sobie odmówić jakiejś odlotowej torebki, czy butów (ale w sumie są pamiątki z podróży, a nie po prostu zakupy! :D).

Dostajesz godzinę gratis w ciągu doby, na co ją wykorzystasz?

Jestem strasznym śpiochem, więc pewnie pół godzinki na sen, drugie pół na przytulanie.:)

Czy jest coś, co chciałabyś wprowadzić do swojego życia, by lepiej zadbać o siebie i swój odpoczynek?

Na pewno regularna i częstsza aktywność fizyczna – mam nadzieję, że gdy już przeprowadzę się w góry, to stanie się moją rutyną w najprzyjemniejszej postaci. Wciąż uczę się żyć spokojniej, bo z natury mam 1000 pomysłów na minutę. Ciągle chciałabym coś zmieniać (ach te moje talenty Odkrywczości i Elastyczności!) i być non stop aktywna i zajęta. Więc uczę się tego i powoli, małymi kroczkami idę (mam nadzieję!) ku lepszemu.

Wciąż uczę się żyć spokojniej, bo z natury mam 1000 pomysłów na minutę. Małymi kroczkami idę (mam nadzieję!) ku lepszemu.

Gdybyś miała polecić moim czytelniczkom jedną obowiązkową książkę do przeczytania, to byłaby to… I dlaczego akurat ta książka? Co zmieniła ona w Twoim życiu?

Długo zastanawiałam się nad tym pytaniem. Na każdym etapie życia to była inna lektura i nie potrafię podać Ci „tego jednego” tytułu. Kiedyś czytałam głównie książki przygodowe i podróżnicze. Teraz wybieram przede wszystkim psychologiczne, pod każdą postacią i z bardzo szerokiej tematyki. Naprawdę, nie potrafię wybrać jednej!

Masz możliwość spędzenia czasu w dowolnym miejscu na świecie, by doładować swoje baterie – gdzie się wybierasz i dlaczego tam?

Wiesz, może Cię zaskoczę, ale byłyby to moje rodzinne Beskidy. Przez 5 lat pracowałam w turystyce biznesowej – pilotowałam wyjazdy incentive na całym świecie. W trakcie nich prowadziłam różne warsztaty i naprawdę w pewnym momencie poczułam, że marzę o tym, żeby więcej czasu spędzać w domu. A musisz wiedzieć, że ja naprawdę uwielbiam podróżować, być w ruchu i odkrywać piękno naszego świata.

Po tak długim czasie ciągłego przemieszczania się, a później utknięcia na kwarantannie w mieszkaniu w Warszawie, najgłębszy oddech wzięłam właśnie w górach. I tak sobie myślę, że każdy weekend spędzony na wędrówkach po górach, rowerach, czy w zimie na skiturach to mój największy dopalacz cudownej energii:)

Jestem bardzo ciekawa, jak podobała Ci się rozmowa. Mnie Natalia zmotywowała do tego, by wybrać się w końcu w góry, bo tak dawno już w nich nie byłam. Myślę, że to lato będzie idealne na górskie wędrówki.

W tej rozmowie padły bardzo ważne słowa z ust Natalii „Mam takie marzenie, żebyśmy my kobiety świadomie dbały o swój dobrostan i nie bały się lepiej żyć”. Myślę, że każda z nas powinna je zapamiętać i wdrożyć do swojego życia.

Zobacz także Chill Talks #9 z Olą Dębską, która jeste holistycznym coachem zdrowia, twórczynią dwóch marek Miamiko i Cosmic Pantry i roślinną alchemistką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bemistletter - dołącz do miłośniczek odpoczynku

bemistletter Bemist
Dlaczego warto?
Zapisz się do Bemistletter i otrzymaj szablon „Lista przyjemności”, który pomoże Ci znaleźć więcej czasu na relaks.
Chciałabyś rozpoczynać każdy poniedziałek pozytywną energią? Dołącz do BEMISTLETTER, w którym dzielę się sposobami na:

Obserwuj BEMIST na Instagramie

Codzienna dawka inspiracji, które pomogą Ci zadbać o siebie holistycznie. Dołącz do miłośniczek odpoczynku. #bemistmind #chilltalks.